Cóż, zastanawiałam się dzisiaj ile jeszcze potrwa mój osobisty okres zapomnienia dla tego bloga. Ale postanowiłam przerwać milczenie. Przynajmniej na jakiś czas.
Bo nie wiem czy sens jest pisać, skoro bardzo mało się u mnie dzieje. Przynajmniej jeżeli o lalki chodzi. Niestety. Czasu wolnego mam jak na lekarstwo. A jak znajdę chwilę, tracę ją na rzeczy z hobby nie związane. Na szczęście przedmioty zaliczone, dyplomy obronione. Matura tylko coraz bliżej, ale niech ją tylko napiszę - wezmę się porządnie za moją kolekcję. Bo smutno patrzeć na zaniedbane lalki. Tak więc szykuje się zmiana make upów i nowe stylizacje.
Jeśli zaś chodzi o Louisa - Glorydoll chyba postanowił mi mojej lalki nie wysłać. Zamawiałam go na święta, minęły miesiące. A jedyne co dostaję w zamian to stek bezużytecznych wiadomości o tym, że niebawem go dostanę. Ale i tak jedyne co mi zostaje to czekać. Więc czekam. Pociesza mnie jedynie fakt, że gdyby przyszedł teraz pewnie leżałby nieruszony czekając aż znajdę dla niego czas. A imię Louis, mimo że firmowe, zostaje - za bardzo je kocham.
Kolejną wiadomością jaką się jeszcze nie chwaliłam, jest fakt, że tworzy się dla mnie też pewna panna w rozmiarze MSD. Kiedy Aria doll zrestockowało swoje lalki, nie mogła się powstrzymać i w przypływie szaleństwa, powiedzmy, że urodzinowego (musiałam uczcić pierwsze nie-naście) nabyłam 7yrs Sweet Basic Angelę. Od dawna była ona moim cichym pożądaniem, ale nie sądziłam, że uda mi się ją dostać. Dlatego przecież nie mogłam zmarnować takiej szansy. c:
Ach, rozpływam się...
Na zakończenie miły mam nadzieję dodatek w postaci kilku zdjęć Valentiny - D.i.M Benetia half closed eyes na ciałku Dollmora pożyczonym od Scarlett:
-
paris love♥:
-
naćpana tobą frajerze.:
-
Idemo:
Pokaż wszystkie (8) ›